Leniwy Pekin
Posted by madGregNo i nas przycisnelo jakies chorobsko… To znaczy Michal trzyma sie dobrze i cwaniakuje chodzac bez koszulki (no dobra, przesadzam), ale mnie i Wiktora rozlozylo dosc mocno.
Tak oto nie sfinalizowalismy naszych planow o zmianie lokalu i dzien w ogole zaczal sie bardzo niemrawo. Z tego przydlugiego wstepu juz powinno jasno wynikac, ze na wielkim murze to nas dzisiaj nie bylo.
Michal z Wiktorem wybrali sie na targ kupic perly, brylanty i inne swiecidelka (lub ich Chinskie podrobki, kto ich tam wie) i odwiedzili pchli targ, gdzie Wiktor kupil nastepne 43kg wspanialych pamiatek, a ja sobie spokojnie pol dnia pochorowalem. Pozniej wsiedlismy na rowery (ha! i tu niespodzianka bo 2 zamiast 3) i pojechalismy do parku otaczajacego Swiatynie Nieba. Jazda w stylu Pekinskim na rowerze to utylizowanie go w ilosci osob > 1, w tym przypadku bagaznik zajmowalem ja
Niewygodnie jak diabli, ale przynajmniej pedalowac nie trzeba. Kurcze, ze tu tandemu nie maja w tej ruderze, z ktorej wypozyczamy te sprzety
Jak zwykle kilka foto:
Dzisiaj podrozowalismy tak:
Ulice Pekinu to ciekawostka, tu na przyklad uliczny fryzjer-golibroda, a w kolejce grzecznie czeka miejscowy ORMOwiec:
Ulic i uliczek ciag dalszy:
W parku Swiatyni Nieba:
I co chwile mozna spotkac tutaj cwiczacych tenorow (pan przygrywa na skrzypeczkach a tenor tenoruje):
I teraz bad news, od tego momentu ladnych foto zblizen juz nie bedzie (chyba, ze Wiktor cos wrzuci ze swojego zooma) bo zepsulem obiektyw
Spadl mi, ale byla to prawdziwie fotograficzna smierc, podczas robienia zdjecia ponizej (oczywiscie nie spadl mi obiektyw, ktorym robilem to zdjecie):
Apropos sytuacji na tym zdjeciu to zycie parkowe jest tu iscie ciekawe, nie jest to przedstawienie za pieniadze czy cos tylko po prostu Chinczycy zbieraja sie popoludniami w parkach na wspolne muzykowanie, tanczenie i spiewanie. Czy to w grupkach malych jak tenor i skrzypek czy tez w takich duzych grupach jak ta powyzej. A wychodzilo im to bardzo fajnie, zarejestrowalem wiec jak przyjade to zrobimy odsluch, wyszlo naprawde super.
October 16th, 2006 at 9:57 am
Chlopaki jak wy zgrabnie wygladacie na tym rowerze
October 16th, 2006 at 11:10 am
Mi jezdzenie we dwojke na rowerze udalo sie tylko raz, ale wtedy kierowca i pasazer byli pijani
Wiecej tego nie zrobie