Leniwy Pekin

Posted by madGreg

No i nas przycisnelo jakies chorobsko… To znaczy Michal trzyma sie dobrze i cwaniakuje chodzac bez koszulki (no dobra, przesadzam), ale mnie i Wiktora rozlozylo dosc mocno.

Tak oto nie sfinalizowalismy naszych planow o zmianie lokalu i dzien w ogole zaczal sie bardzo niemrawo. Z tego przydlugiego wstepu juz powinno jasno wynikac, ze na wielkim murze to nas dzisiaj nie bylo.

Michal z Wiktorem wybrali sie na targ kupic perly, brylanty i inne swiecidelka (lub ich Chinskie podrobki, kto ich tam wie) i odwiedzili pchli targ, gdzie Wiktor kupil nastepne 43kg wspanialych pamiatek, a ja sobie spokojnie pol dnia pochorowalem. Pozniej wsiedlismy na rowery (ha! i tu niespodzianka bo 2 zamiast 3) i pojechalismy do parku otaczajacego Swiatynie Nieba. Jazda w stylu Pekinskim na rowerze to utylizowanie go w ilosci osob > 1, w tym przypadku bagaznik zajmowalem ja :) Niewygodnie jak diabli, ale przynajmniej pedalowac nie trzeba. Kurcze, ze tu tandemu nie maja w tej ruderze, z ktorej wypozyczamy te sprzety :)

Jak zwykle kilka foto:

Dzisiaj podrozowalismy tak:

f1.JPG

Ulice Pekinu to ciekawostka, tu na przyklad uliczny fryzjer-golibroda, a w kolejce grzecznie czeka miejscowy ORMOwiec:

img_0889.JPG

Ulic i uliczek ciag dalszy:

img_0894.JPG

img_0897.JPG

img_0896.JPG

W parku Swiatyni Nieba:

img_0903.JPG

img_0248.JPG

img_0923.JPG

img_0930.JPG

I co chwile mozna spotkac tutaj cwiczacych tenorow (pan przygrywa na skrzypeczkach a tenor tenoruje):

f2.JPG

I teraz bad news, od tego momentu ladnych foto zblizen juz nie bedzie (chyba, ze Wiktor cos wrzuci ze swojego zooma) bo zepsulem obiektyw :( :( :( Spadl mi, ale byla to prawdziwie fotograficzna smierc, podczas robienia zdjecia ponizej (oczywiscie nie spadl mi obiektyw, ktorym robilem to zdjecie):

img_0949.JPG

Apropos sytuacji na tym zdjeciu to zycie parkowe jest tu iscie ciekawe, nie jest to przedstawienie za pieniadze czy cos tylko po prostu Chinczycy zbieraja sie popoludniami w parkach na wspolne muzykowanie, tanczenie i spiewanie. Czy to w grupkach malych jak tenor i skrzypek czy tez w takich duzych grupach jak ta powyzej. A wychodzilo im to bardzo fajnie, zarejestrowalem wiec jak przyjade to zrobimy odsluch, wyszlo naprawde super.

2 Responses to “Leniwy Pekin”

  1. Piotrek K. Says:

    Chlopaki jak wy zgrabnie wygladacie na tym rowerze

  2. azari Says:

    Mi jezdzenie we dwojke na rowerze udalo sie tylko raz, ale wtedy kierowca i pasazer byli pijani :) Wiecej tego nie zrobie :)

Leave a Reply