Baoguo Si
Posted by madGregtu znowu greg, zasmiecam Michalowi bloga gdy on spi
ha ha ha
Po wielu debatach i dysputach w stylu “co dalej w tych pieknych okolicznosciach przyrody i w ogole” zdecydowalismy zgodnie z planem uderzyc w Emei Shan. I tak oto siedzimy wlasnie w Teddy Bear w Bauguo, dobre miejsce (30RMB za osobe w trojce). Wlasnie zjedlismy pierwszy Syczuanski obiad, Wiktor upolowal sobie w akwarium rybe, Michal krecil ciagle nosem, ze jego danie nie do konca odpowiadalo jego wyobrazeniu o daniu, ktore zamowil, zwlaszcza, ze dostal grzebien koguta w calosci wsrod innych jego kawalkow, moje danie z kolei plywalo w soji.
Ale spoko, zjedlismy wszystko ladnie, Wiktor wymiekl w polowie ryby z powodu ostrosci
Co sie nie dalo jednak, nic to dla nas takie przysmaki.
Jutro plany sa takie, zeby uderzyc do wielkiego Buddy do Leshan i pokrecic sie po okolicy. Taki dzien odpoczynku, pojutrze bedziemy atakowac Emei Shan, pewnie nie bedzie od nas przez chwile wtedy slychac bo spodziewamy sie braku internetu w klasztorach buddyjskich, w ktorych sie bedziemy zatrzymywac
Na koniec jeszcze 2 zdjecia z koncowki pobytu w Chengdu, miasto mi sie spodobalo jesli chodzi o klimat (aha sorki za jakosc zdjec, ale po chinsku potrafie obslugiwac tylko Painta i Photoshopa a tego drugiego tu nie ma, wiec zdjecia sa z beznadziejna kompresja):
Odwiedzielismy tez ciekawa herbaciarnie w srodku parku w Chengdu:
Aha i jeszcze jedno, dodalismy zalegle punkty na mape do Yangshuo, wiec jak sie kliknie w druga czesc opowiesci to powinno sie pokazac, gdzie bywalismy
October 6th, 2006 at 11:29 pm
ehhh… no co do zdjec to widac, ze gosc przy stoliku do kart
jest wklejony i to wlasnie w chinskim photoshopie (te niedociagniecia widac, ze nie tylko na chinskich zabawkach widac
), a tak poza tym to przy najblizszej okazji wrzuccie wiecej zdjec.. jak nie na bloga to gdzies na ftpa. Z mglistego P-sla Piotrek.