Yangshuo, czesc druga, ostatnia

Posted by madGreg

tu znowu greg, Michal powiedzial, ze bloguje, ale do source code’u, a tak naprawde poprawia nieliczne bugi, zeby to cudo dzialalo :) I chwala mu za to :)

Wczoraj znowu caly dzien przejezdzilismy na rowerach, odwiedzajac Moon Hill i jaskinie wodna we wsi Brama Smoka (Long Men). W jaskini bylo zabawy co niemiara, blotne kapiele, podziemne jeziorka, wodospady. Najwieksza jaskinia jaka widzialem.

Te 3 dni w Yangshuo pozwolilo nam troche sie doladowac, chociaz na przyklad ja osobiscie zostalbym tu jeszcze z dzien czy dwa. Ale co tam, przygoda wzywa, do zobaczenia jeszcze sporo, wiec wyjezdzamy dzisiaj z Guilin do Chengdu, bedziemy jechac tak, ze dojedziemy dopiero na 6 X, wiec nie bedziemy raczej wiele pisac z wagonu :)

A tu znowu kilka zdjec z wczoraj:

Tratwa z kormoranami, polow ryb, rzeka Li Jiang, Yangshuo

Malpka :)

Widok z Moon Hill

I troche blotka:

blotko 1

blotko 2

blotko 3

No i niespodzianka motoryzacyjna specjalnie dla Piotrka, niebawem cos dla Azara :)
Elektryczne podrobki Harleya wielkosci polskiej motorynki :) Bardzo popularny srodek lokomocji tutaj, chyba przywioze ze 4, jedna sie miesci spokojnie do bocznej kieszeni w spodniach ;)

Chinskie Harleye

2 Responses to “Yangshuo, czesc druga, ostatnia”

  1. azari Says:

    Widze, ze sie Wam spodobalo, ale jakby co to w Polsce tez mozna na rowerach pojezdzic, hehe :) Spoko kolesie maja te tratwy :)

  2. Piotrek G. Says:

    co tam tratwy… patrz na czym oni tam asfalt zwijaja. To pewnie ma z 0,5KM :) hehehehe dobre. a tak powaznie to przywiezcie kilka laptopow z procesorem Core Trio - na swiecie jeszcze o takich nie slyszeli, ale jak nie w Chinach to w Rosji je dostaniecie :)

Leave a Reply